O kurczę, zbliża się pierwszy piątek miesiąca

Bóg przypomniał mi o moim postanowieniu adwentowym, tzn. comiesięcznej spowiedzi. Jestem wzruszona tym, że o tym pomyślał, bo ja zupełnie zapomniałam. Po prostu przeglądałam moje dawne wpisy i trafiłam na ten zatytułowany „Mimo niechęci adwentowe postanowienie”. Jezu, Ty troszczysz się o mnie, jesteś wciąż blisko i zależy Ci na spotkaniu ze mną w sakramencie pokuty i pojednania. Odkrywam w ostatnim czasie, że Tobie na prawdę zależy na mnie, że pochylasz się nad jedną, pojedynczą osobą , i wkładasz w tą relację Całego Siebie. Cóż znaczy jeden człowiek, no może jeszcze jakiś znaczący, mający potencjał apostolski, ale ja? A jednak nie żałujesz Siebie dla mnie, okazujesz mi zainteresowanie i czułość, i troszczysz się o mnie. Jezu, Tobie zaufałam i się nie zawiodę. Amen

One Reply to “O kurczę, zbliża się pierwszy piątek miesiąca”

  1. Ppp pisze:

    Brak postanowień rozwiązuje problemy związane z napadami paniki z powodu zapomnienia lub przypomnienia sobie w ostatniej chwili. Jak coś jest Ci potrzebne, to zrobisz to bez postanowień i wyznaczania specjalnych terminów – inaczej nie ma sensu ciągnąć czegoś, co jest wynikiem postanowienia, a nie faktycznej potrzeby.
    Pozdrawiam.

Skomentuj Ppp Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przejdź do paska narzędzi