Hejter

Jestem świeżo po obejrzeniu filmu „Hejter”. Oglądając go dostrzegałam podobieństwa z filmem „Parasite” Obydwa obejrzałam w kinie w czasie pandemii i obydwa zrobiły na mnie duże wrażenie. Obydwa ukazują rozwarstwienie społeczeństwa, pogardę „elit” dla „plebsu” i narastającą frustrację tych, którzy znajdują się na marginesie społecznym albo obawiają się tego, że mogą się na nim znaleźć. Ale film Jana Komasy jest pełen naszej polskiej rzeczywistości, podziału na lewaków, lgbt, narodowców, katoli …elitę i pospólstwo. A podziały są podsycane przez media, hejt jest wykorzystywany do prywatnych wojen o kasę, władzę, popularność …Film „Hejter” odebrałam jako ostrzeżenie, jako przerażającą ale możliwą do wyobrażenia wizję tego, do czego może nas doprowadzić eskalacja antagonizmów społecznych, podsycanych przez zręcznych i cynicznych manipulatorów, realizujących swoje prywatne cele. Dosyć znacząca w tym kontekście wydaje mi się też scena, w której główny bohater rozmawia z osobami odpowiedzialnymi za antyterroryzm, i kiedy wypowiada zarzuty o brak kontroli nad działalnością internetową osób promujących nienawiść i przemoc. Myślę,że ten film to z jednej strony apel do wszystkich, którzy mają wpływ na życie publiczne, o nie stosowanie metod hejterskich i nie podsycanie napięć społecznych, których skutki mogą wymknąć się spod kontroli, a także reagowanie na przemoc słowną w internecie, i propagowanie dialogu społecznego. Z drugiej strony to apel do każdego z nas, aby być świadomym manipulacji w mediach i nie ulegać skrajnie emocjonalnym nastrojom.

Na filmie byłam z moim dorosłym już synem, który dużo więcej obraca się w świecie internetu, i który zauważył, że różne grupy usprawiedliwiają swoja agresywną postawę wobec antagonistów tym, że te inne grupy stosują agresję. I spuentował, że najlepszą odpowiedź na to ma nasza religia. która uczy, żeby zło dobrem zwyciężać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi