Co myśleć? Co czuć?

Nie pisałam bardzo długo. Chciałabym pozbierać jakoś moje myśli, uczucia, nazwać, uporządkować. Nie wiem, czy mi się uda.   Największe piętno odcisnął na mnie strajk kobiet. To było, i może wciąż jest, porażające doświadczenie. Wyrok TK bardzo mnie ucieszył, zawsze popierałam całkowitą ochronę życia ludzkiego, a teraz miało być ono bardziej chronione przez prawo. Ale przez to, co zaczęło się dziać na ulicach, nie mogłam się tym tak na prawdę

Hejter

Jestem świeżo po obejrzeniu filmu „Hejter”. Oglądając go dostrzegałam podobieństwa z filmem „Parasite” Obydwa obejrzałam w kinie w czasie pandemii i obydwa zrobiły na mnie duże wrażenie. Obydwa ukazują rozwarstwienie społeczeństwa, pogardę „elit” dla „plebsu” i narastającą frustrację tych, którzy znajdują się na marginesie społecznym albo obawiają się tego, że mogą się na nim znaleźć. Ale film Jana Komasy jest pełen naszej polskiej rzeczywistości, podziału na lewaków, lgbt, narodowców, katoli

Żałuję rodzicielstwa ?

Moja dorosła córka przeżywa teraz sądne dni: oto dowiedziała się o bliskim terminie zgłaszania prac licencjackich i wpadła w panikę. Pierwszy raz widziałam ją aż tak zestresowaną , że w ogóle nie mogła spać i jeść. Strasznie się męczyła, na szczęście szukała wsparcia, a ja starałam się jej pomóc. W każdym razie zawsze w takich sytuacjach zadziwia mnie i poniekąd przeraża siła emocji i niemożność zapanowania nad nimi. Jakże człowiek

Średniołek

Chciałabym podzielić się nowym słowem wymyślonym przez mojego pięciolatka. Dzisiaj podczas kąpieli nazwałam go, nieco prowokacyjnie, aniołkiem. A on mi na to, że nie jest aniołkiem, ale średniołkiem. Jak mi później wyjaśnił,  jest to częściowo aniołek, a częściowo diabełek. No cóż, bardzo trafne określenie kondycji człowieka, w którym jest częściowo dobro i częściowo zło. Jesteśmy średniołkami. Tak myślę o człowieku, wewnątrz którego przebiega granica między dobrem i złem. W dzisiejszej

Gdy ukryłeś swe oblicze, ogarnęła mnie trwoga

Czytam psalmy z komentarzami. Dzisiaj czytałam m.in. Psalm 30. Znajdowałam w nim fragmenty mojej historii. Najpierw: „Panie, mój Boże, do Ciebie wołałem, a Tyś mnie uzdrowił.” Tak, czułam się uzdrowiona przez Boga. Potem:”A ja powiedziałem pewny siebie: Nigdy się nie zachwieję.” Tak byłam pewna tego, że nigdy już nie zwątpię w miłość Jezusa do mnie, a raczej pewna tego, że na tym zbudowałam moją nową osobowość, i dlatego nigdy już

Po pielgrzymce

Byłam na pielgrzymce z Warszawy do Ostrówka. W tym roku z powodu epidemii była nietypowa: bez noclegu, za to szliśmy nocą. Poszłam, żeby odzyskać wiarę. Tylko jedna noc i część dnia, a takie znaczące. Modliliśmy się dużo w ciszy i milczeniu, bo obowiązywała cisza nocna. To było początkowo ciężkie, bo pogrążałam się w smutnych, tchnących beznadzieją myślach, aż mnie głowa rozbolała. Ale potem było lepiej. Chyba znowu wierzę, ale teraz

Obnażony mężczyzna

Jestem świeżo po obejrzeniu filmu „Roma” Alfonso Coarona. Kto jeszcze nie widział – polecam. Ktoś napisał w komentarzach, że słaby, bo nie ma golizny. Ale przecież to nie prawda, bo jest długa scena z nagim mężczyzną. Piszę o tym dlatego, że tak mogłabym nazwać ten film : „Obnażony mężczyzna”. Film ukazuje rzeczywistość, w której to kobiety są silne i odpowiedzialne, a mężczyźni zawodzą. Przede wszystkim zawodzą jako ojcowie, porzucając kobiety

hot 16 challenge 2

Prezydent może, to i ja też. Poniżej mój tekst do rapowania:   Gdy zmrużam oczy widzę trumny, trumny. Jedna przy drugiej. Gdy zmrużam oczy widzę ciężarówki. Jedna za drugą. Gdy zmrużam oczy widzę nekrologi. Jeden pod drugim.   O Bergamo, Bergamo. Miasto położone na górze. Czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do otchłani zeszłoś.   Gdy zmrużam oczy widzę pustkę, pustkę. Puste ulice. Gdy zmrużam oczy widzę pustkę,

Ruiny

Uff… nie zdawałam sobie sprawy, że tak dużo czasu minęło od mojego ostatniego wpisu. No cóż, przeszłam załamanie psychiczne, wynikło z niego załamanie wiary, kompletny dołek. Przypomniałam sobie, jak to jest mieć depresję: natłok negatywnych myśli i uczuć, nad którymi nie ma się kontroli, poczucie życia w koszmarze. A myślałam, że już nigdy tego nie doświadczę. Ogłosiłam przecież, że Jezus mnie uzdrowił z depresji, a tu taka wtopa. Wystarczył  okres

Smutek przed ekranem

Drugi dzień uczestniczę we Mszy św. za pośrednictwem internetu. I drugi dzień odczuwam smutek, wewnętrzną niezgodę na obecną sytuację, złość wobec osób narzucających tak restrykcyjne i nadmierne ograniczenia dotyczące celebracji Eucharystii. Nie wiem, co będzie dalej, ale moja psychika zaczyna „siadać”. Napisałam kartkę oferującą pomoc w zakupach i powiesiłam na klatce, ale nikt z tej propozycji nie skorzystał. Z drugiej strony ogarniam swoją troskę cała rodzinę siedzącą w domu : 

Przejdź do paska narzędzi