Nie pisałam bardzo długo. Chciałabym pozbierać jakoś moje myśli, uczucia, nazwać, uporządkować. Nie wiem, czy mi się uda. Największe piętno odcisnął na mnie strajk kobiet. To było, i może wciąż jest, porażające doświadczenie. Wyrok TK bardzo mnie ucieszył, zawsze popierałam całkowitą ochronę życia ludzkiego, a teraz miało być ono bardziej chronione przez prawo. Ale przez to, co zaczęło się dziać na ulicach, nie mogłam się tym tak na prawdę

