Chyba nadszedł moment, kiedy zaakceptowałam fakt, że zasadniczo każde z moich dzieci potrzebuje pomocy psychologicznej w poradzeniu sobie z problemami emocjonalnymi. Jako rodzina uczestniczymy w terapii już ponad rok. Moja relacja z mężem jest w permanentnym kryzysie. ( Ja właściwie nie widzę możliwości uzdrowienia tej relacji) Dzieci mają mniej lub bardziej nasilone objawy depresyjne, problemy adaptacyjne i społeczne, kompleksy i obniżone poczucie własnej wartości. Tej prawdy starałam się przez długi
depresja
31 października 2019
Piekło depresji
Przeżyłam piekło depresji. Bo to było prawdziwe piekło, stan bez żadnej nadziei. Kiedy człowiek szuka jakiegoś światła, jakiejkolwiek myśli jaśniejszej i nic nie może znaleźć. Nie widzi żadnej nadziei w swoim życiu. Nie trwałam w takim stanie cały czas (10 lat), ale miałam takie chwile i całe okresy czasu. Przez ten czas byłam w małżeństwie, i miałam coraz więcej dzieci. W mężu nie mogłam znaleźć oparcia, raczej był dodatkowym ciężarem

