Łapki w górę, łapki w dół

Ostatnio wzięłam udział w wymianie komentarzy pod artykułem na DEONie. Oto fragment:
Sylwia Bakalarska
5 listopada 2019, 09:47
Do Pani I C : Kościół faktycznie nie zgadza się w żadnym przypadku na aborcję, ale w przypadku zagrożenia życia matki dopuszcza wybór czyje życie ratować i godzi się na działania medyczne które mogą zagrozić dziecku.
( 2 łapki w górę, 0 w dół)
6 listopada 2019, 07:47
Sylwia Bakalarska KK nie pozwala na aborcje.Tylko na terapie która ewentualnie może skutkować śmiercią płodu. Np. w przypadku ciąży pozamacicznej na amputacje jajowodu, chociaż wystarczy wypłukać jajo płodowe oszczędzając jajowód. Ale to jest aborcja. W wypadku czerniaka zezwala na terapie ale nie na samą aborcje. ponieważ wzrost czerniaka jest przyspieszony pod wpływem hormonów ciążowych jest to wyrok śmierci na kobietę.
( 1 łapka w górę, 10 w dół)
Sylwia Bakalarska
6 listopada 2019, 09:59
Jestem głęboko poruszona tym co Pani pisze. Wyczuwam w tym osobiste doświadczenie. Jeśli tak to serdecznie Pani współczuję. Niestety nie znam tak szczegółowo spraw o których Pani pisze, ale się nimi zainteresuję. Natomiast jestem przekonana, że Kościół stoi tak samo po stronie matki jak i dziecka, i że kobieta ma prawo ratować swoje życie nawet kosztem życia dziecka, a inna postawa jest już heroizmem.
( 0 łapek w górę, 5 łapek w dół)
Zwróciłam uwagę na otrzymane „łapki” Wypowiedź pani IC wydała mi się bardzo uczciwa, z przemyślanie postawionym problemem etycznym. Dlaczego dostała 10 łapek w dół? Dlatego że kwestionuje stanowisko Kościoła . To przedstawione przez nią stanowisko Kościoła wydało się i mi kwestionowalne.  W komentarzu wyraziłam swoje emocje , okazałam wsparcie i uczciwie przyznałam się do braku wiedzy . Wyraziłam przekonanie na temat właściwej postawy Kościoła  wobec dobra tak matki jak i dziecka. Tym zasłużyłam na 5 łapek w dół. Dlaczego? Może dlatego, że odniosłam się pozytywnie do osoby kwestionującej stanowisko Kościoła, a może wręcz do wroga Kościoła.
I jeszcze jeden przykład. Dzisiaj pozwoliłam sobie napisać osobisty komentarz pod artykułem o molestowaniu przez księdza:
Sylwia Bakalarska
7 listopada 2019, 09:51
Chciałam się podzielić swoim doświadczeniem. Dwa razy mi się zdarzyło, że ksiądz usiłował mnie pocałować w usta. Były to dwa niezależne przypadki. Za pierwszym razem miałam 17 lat, byłam bardzo nieśmiałą i lękliwą dziewczyną, a sytuacja zdarzyła się na rekolekcjach oazowych kiedy byłam sama w pokoju księdza, i chyba mnie rzeczywiście pocałował. Muszę przyznać, że czułam potem emocjonalne przywiązanie do tego księdza. Dlatego rozumiem zachowanie i przeżycia autorki książki,stan, kiedy silne emocje mieszają się z wiarą i brakiem wiedzy. Ale sam fakt, że ja sama doświadczyłam dwa razy niewłaściwego zachowania ze strony księdza, rodzi pytanie, co z kapłaństwem jest nie tak.
 Reakcją na ten komentarz było 10 łapek w górę i 65 w dół. Odwrotne proporcje mieli ci, którzy kwestionowali zasadność umieszczenia takich treści na tej stronie. A przecież moim zdaniem to są bardzo ważne rzeczy, aby prawda została ujawniona , a osoba która wypowiada tą tak trudną dla niej prawdę zasługuje na uznanie.
Podsumowując obserwuję, że każdą osobę,która krytykuje Kościół, albo chociażby dzieli się swoimi negatywnymi doświadczeniami z nim związanymi, zaczyna się spostrzegać jako wroga, zaprzęgniętego w walkę z Kościołem.
A teraz ile łapek w dół dostanę za swoje przemyślenia?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi