Znak

Zastanawiam się jaki sens, znaczenie ma panująca na świecie i dotykająca nas pandemia. Chyba jak każdy wierzący człowiek, który uznaje, że to, co się wydarza, nie jest dziełem przypadku, ale dopuszczone przez Boga niesie ze sobą jakieś przesłanie. Myślę o pandemii w kategorii znaku obecnego czasu, który należy rozpoznać. Jezus w Ewangelii zarzucał swoim słuchaczom, że nie potrafią rozpoznać znaków czasu (Mt16,2n), czy też rozeznać obecnego czasu (Łk12,54-57). Rozpoznawanie znaków czasu jest zadaniem Kościoła, a więc każdego z nas. Chciałabym podzielić się osobistą refleksją na temat tego, jaką treść niesie obecna sytuacja. Przychodzi mi na myśl skojarzenie rozprzestrzeniania się wirusa ze zjawiskiem rozprzestrzeniania się grzechu. Każdy osobisty grzech, nawet ukryty przed innymi ( tym bardziej jawny) powoduje rozprzestrzenianie zła w świecie, szczególnie poprzez zgorszenie. Obecną pandemię, widoczną dla wszystkich, można więc odczytać jako widzialny znak niewidzialnej rzeczywistości duchowej, której treścią jest rozprzestrzeniania się grzechu poprzez zgorszenie. Jeśli tak mogę to rozpoznać, tym bardziej rozpoznaję to w moim życiu, rozumiem,że mój grzech niesie duchową śmierć też dla innych, szczególnie dla najbliższych i proszę o miłosierdzie Boże dla mnie i dla nich. Swoją nadzieję pokładam w krzyżu Jezusa, który odkupił mój grzech, a także, jak mam nadzieję, skutki mojego grzechu w postaci zgorszenia dla innych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi