Smutek przed ekranem

Drugi dzień uczestniczę we Mszy św. za pośrednictwem internetu. I drugi dzień odczuwam smutek, wewnętrzną niezgodę na obecną sytuację, złość wobec osób narzucających tak restrykcyjne i nadmierne ograniczenia dotyczące celebracji Eucharystii. Nie wiem, co będzie dalej, ale moja psychika zaczyna „siadać”. Napisałam kartkę oferującą pomoc w zakupach i powiesiłam na klatce, ale nikt z tej propozycji nie skorzystał. Z drugiej strony ogarniam swoją troskę cała rodzinę siedzącą w domu :  męża i piątkę dzieci. No i ten stres, kiedy odwiedzam mamę, przynoszę jej zakupy i boję się, że „zaniosę” jej przy okazji wirusa. Jakże budzący lęk jest ten wirus, którym mogę uśmiercić drugą osobę samemu nie ponosząc szkody. Żyję modlitwą, zaufaniem Bogu i wewnętrznym oddaniem się Jezusowi. To mój ratunek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi