Modlitwa Izraela na wygnaniu cz. 2

Rozważam w dalszym ciągu modlitwę Izraelitów z Księgi Barucha. Napisałam poprzednio, że ze słów modlitwy wynika, iż niewola babilońska postrzegana przez naród wybrany jako kara za niewierność , jest jednocześnie odbierana jako przejaw bożego miłosierdzia, ponieważ skłoniła Izraela do nawrócenia. Przeczytajmy mówiący o tym fragment:

„Postąpiłeś jednak względem nas, Panie, Boże nasz, według całej swej łagodności i wielkiego miłosierdzia swego, stosownie do słów wypowiedzianych przez sługę Twego, Mojżesza, w dniu, kiedy kazałeś mu pisać Prawo Twoje przed obliczem synów Izraela mówiąc: Jeżeli nie będziecie posłuszni głosowi mojemu, ten wielki i liczny tłum stanie się mały między narodami, gdzie go rozproszę. Wiem, że nie posłuchają mnie, bo są ludem o twardym karku, wejdą jednak w siebie w ziemi wygnania.Poznają wówczas, że Ja jestem ich Panem i Bogiem. Dam im serce i uszy otwarte, chwalić Mnie będą w ziemi wygnania swego i pamiętać o Imieniu Moim. Odwrócą się od swojej zatwardziałości i od złych czynów swoich, ponieważ przypomną sobie los przodków, którzy grzeszyli przed Panem.”

To nawrócenie oznacza, że Bóg może spełnić dane Izraelowi obietnice:

„Sprowadzę ich do ziemi, którą poprzysiągłem ich ojcom: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi. Będą panować nad nią, rozmnożę ich, nie zostaną w małej liczbie. Zawrę z nimi przymierze wieczne. Ja będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim”

Fascynujące dla mnie w tej modlitwie jest to, że sprawiedliwość Boga nie jest przeciwstawiona Jego miłosierdziu, jak to jest obecnie w naszej mentalności. Tutaj sprawiedliwość i miłosierdzie stanowią dwie strony tego samego działania Boga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi