Pan jest pasterzem moim

Ciągle wraca do mnie ta scena z „Bożego Ciała”, w której bohater w przebraniu księdza rozpoczyna swoją pierwszą mszę pełen wewnętrznego napięcia, i kiedy to napięcie w jednej chwili ustępuje kiedy zaczyna śpiewać pieśń „Pan jest pasterzem moim”. Zrobiło to na mnie niesamowite wrażenie.  Pan jest pasterzem moim, niczego mi nie braknie. Pan jest ze mną, troszczy się o mnie nieustannie, nie jestem wydany na zły los, ale jestem ciągle w ręku Boga. Spokój, radość, błogość, poczucie bezpieczeństwa, szczęście – to można było odczytać z twarzy bohatera, śpiewającego „Pan jest pasterzem moim” . To była naprawdę radykalna przemiana, jak dwa przeciwstawne bieguny, z których jeden oznacza pełne lęku i napięcia życie w ciągłym poczuciu zagrożenia, a drugi całkowite zdanie się na niezawodną opiekę i obronę. Pan jest pasterzem moim, niczego mi nie braknie – odkrywam to i ja niekiedy w swoim życiu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi